Name:

komentarze:

01.02.2010, 23:40
wczorajidzis
Oj tak, chińskie piórniki to było coś. Ale jeża nigdy nie miałem, tylko taki inny biurowy piórnik z szufladkami.

31.01.2010, 22:52
syrenigrod
To były czasy... Chińskie piórniki, "jadalne" gumki do ścierania, długopisy Zenit :)

31.01.2010, 01:19
miastowu
Tak odbiegając od tematu... kurde, miałem kiedyś takiego jeża! kredki, ołówki, długopisy - wszystko na miejscu. Aż łezka się w oku kręci :)

30.01.2010, 23:40
wczorajidzis
Ja nie pamiętam i żaden z moich dziadków raczej w nim nie grał.

30.01.2010, 19:55
syrenigrod
Koincydencja jeno. Swoją szosą był kiedyś taki zespół Zygmunt i Franciszek działający w głębokim andergrandzie. Nie wiem czy ktoś go jeszcze pamięta?

30.01.2010, 18:57
wczorajidzis
To jakiś sabotaż! Moi ś.p. dziadkowie mieli na imiona Zygmunt i Franciszek; obaj z tego samego rocznika zresztą.