Okolice Fortu Mokotowskiego na Wyględowie to, patrząc z lotu ptaka, jeden z ciekawiej ukształtowanych geometrycznie fragmentów Warszawy. Pięciokąt fortyfikacji szczelnie otoczony jest uliczkami, przypominającymi kręgi rozchodzące się wokół wrzuconego do wody kamyka. Sam fort jest na Wyględowie głównym punktem odniesienia, a jego budowa cezurą w historii dzielnicy. Wznoszący go w latach 80. XIX wieku Rosjanie zniszczyli 400-letnią osadę zwaną Wyględy bądź Wyględowo-Kościesze, a otaczająca go esplanada na kilkadziesiąt lat zahamowała rozwój osadnictwa na tych terenach. Ceglany kolos nadał też nazwę całej okolicy, którą odtąd zwano Fortem Mokotowskim. Dopiero po wojnie przypomniano sobie o dawnej osadzie, oficjalnie nazywając tę część Mokotowa Wyględowem. W międzyczasie zdołano jeszcze przyłączyć ją do Warszawy, co miało miejsce w roku 1916 i może wydawać się dość osobliwe, biorąc pod uwagę, że jeszcze 10 lat wcześniej mieszkało tu zaledwie 100 osób. Zdemilitaryzowano także sam fort, stawiając na jego terenie dwa maszty nadawcze stacji radiowej Warszawa II, a na przylegających doń uliczkach kolonię willi oficerskich. Do funkcji obronnych powrócił dopiero w czasie wojny. W 1939 roku Niemcy bardzo długo nie mogli go zdobyć, a w 1944 nie oddali go nacierającym powstańcom, ostrzeliwując stąd cieżką artylerią walczącą Warszawę.

Przecinająca zdjęcie po skosie ulica Miączyńska jest prawdziwym atlasem historii architektury Wyględowa i samej Warszawy. Na przestrzeni niespełna siedmiuset metrów prześledzić możemy rozwój budownictwa w XX wieku. Wyruszając od wschodu mijamy modernistyczne budynki przedwojenne. Następnie za zakrętem Bełskiej spółdzielcze wille z lat 50., z których jedna należała do architekta Romualda Gutta. Przekraczając Spartańską jesteśmy już wśród tzw. "domków peweksowskich" z lat 70., by wreszcie dojść do wielkopłytowych bloków spółdzielni Politechnika i już całkiem współczesnej Mariny Mokotów, stojącej na dawnych Polach Wyględowskich, wśród których jeszcze dziś wypatrzeć możemy kilka szklarni, będących pamiątką po gospodarstwie AGRIL i dawnym, na poły rolniczym, charakterze tej okolicy. Ten dziesięciominutowy spacer doskonale unaocznia tendencję przestrzennego rozwoju warszawskiego budownictwa ku zachodowi. Sam Wyględów administracyjnie dryfował natomiast zawsze w odwrotną stronę, ku Mokotowowi. Niepomni pradawnej przynależności tych okolic do gminy Pruszków i folwarku Rakowiec mieszkańcy osiedla przy powitaniu składają dziś palce w kształt litery M, mówiąc Moko jest spoko!

Zobacz to miejsce na mapie
Name:

komentarze:

19.01.2009, 16:11
syrenigrod
KMWTW ;)

19.01.2009, 15:14
Krysti z Biało
MJS PDK ;)