Tzw. willa Struvego to jeden z najsłodszych rodzynków w cieście śródmiejskiej zabudowy. Niełatwo na niego przypadkowo trafić, choć znajduje się w samym sercu miasta, tuż za parawanem emdeemowskiego bloku na zachodnim rogu Marszałkowskiej i Koszykowej, gdzie niespodziewanie wyłania się przy zapomnianym fragmencie ulicy Pięknej, świadczącym o jej przedwojennym przebiegu. Zbudowana została w latach 1876-79 przez i dla architekta Karola Kozłowskiego, bardziej znanego jako autora gmachu warszawskiej Filharmonii, który jednak długo tu nie pomieszkał. Ze swą inwestycją trafił bowiem na moment wchłaniania tej sielskiej okolicy przez miasto właściwe. A że najwidoczniej miał żyłkę spekulanta, to na posesji dobudował stojącą do dziś kamienicę i całe założenie sprzedał. Jednym z późniejszych lokatorów willi był filozof Henryk Struve, od którego nazwiska pochodzi jej dzisiejsza nazwa. W latach 20. XX wieku jej mury zdążyły być jeszcze siedzibą Instytutu Psychologicznego, w którym prowadzono pierwsze w Polsce badania nad hipnozą i telepatią, a następnie elitarnego kasyna. Przetrwała wojnę i aż do lat 80. obracała się w ruinę, obrastając dzikim winem. Dopiero wówczas odrestaurowano ją dzięki staraniom Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, które to przez następne lata miało tu swoją siedzibę. Dziś zarówno willa, jak i kamienica przejęte zostały przez developera, który zamienić ma ich wnętrza w swoją siedzibę oraz w ekskluzywne apartamenty po tysiącpięćsetstosiedemset za metr.

Zobacz to miejsce na mapie
Name:

komentarze:

09.01.2009, 08:37
syrenigrod
Dzięki za korektę. Już poprawiłem. Ja tam nie narzekam, tylko trochę ironizuję odnośnie prawdopodobnych cen ;)

09.01.2009, 01:18
roody102
Nosz... Jak to się stało, że RSS przyniósł zagadki, na które znałem odpowiedzi dopiero teraz :(

Willa nie będzie przerobiona nie mieszkania, tylko na biuro tegoż dewelopera. W każdym razie taki był plan przed kryzysem.

A firma znana jest w Hiszpanii i Francji z naprawdę wzorowych renowacji, więc może nie ma co narzekać - lepiej uratowany zabytek w prywatnych rękach, niż rozsypujący się państwowy...

08.01.2009, 13:47
syrenigrod
Oj, tam to już chyba same dziury zostały niestety...

08.01.2009, 13:20
Hrabia_Piotr
Mam nadzieję, że taki los spotka też willę granzowa na Chełmżyńskiej.

08.01.2009, 11:29
syrenigrod
Naturalnie.

08.01.2009, 09:23
Hrabia_Piotr
Willa Struvego, Piękna 44A.

08.01.2009, 00:35
syrenigrod
A właśnie, że nie. Niespodziewanie bliżej centrum miasta, gdziekolwiek by ono nie było...

08.01.2009, 00:30
danieluk
Pachnie mi Mokotowem.