Dziś wyjątkowo zdjęcie spoza własnej manufakturki, a mianowicie z książki "Warszawskie pomniki" Wiesława Głębockiego.
"Czyżby nieznane dzieło Michała Anioła?" - myślałem, jadąc z bijącem sercem na Jelonki, by na własne oczy ujrzeć tę kamienną trwałą ondulację figurującą gdzieś na skraju miasta w charakterze pomnika Polek walczących z hitlerowskim okupantem.
Niestety, spóźniłem się. Rzeźba rozsypała się ponoć już kilka lat przed moim przybyciem. Nie powiem, rozczarowanie było spore...

Zobacz to miejsce na mapie
Name:

komentarze:

13.02.2010, 01:16
maciek
wychowałem się na jelonkach, ale ni huhu nie pamiętam czegoś takiego. gdzie to niby stało? a swoją drogą, jak jelonki, to raczej bemowo, już od wielu lat przecież to nie wola.

25.01.2010, 18:15
Danieluk
Niestety rozczarowanie zawsze jest.

25.01.2010, 18:02
Hrabia_Piotr
Ale to chyba rzeźbił przedszkolak w modelinie (nie w Modlinie :)

25.01.2010, 06:33
wczorajidzis
Ja Ci dam ziomala.

A ten nieszczęsny ś.p. pomnik powinien mieć napis "Polkom chała", co by było adekwatnie do zawartości.

24.01.2010, 20:12
syrenigrod
Dostrzegam tu pewną analogię z Pomnikiem Syrenki i twarzą Krystyny Krahelskiej ;)

24.01.2010, 19:42
Tukee
Buzia Kasi Cichopek :D

24.01.2010, 19:33
syrenigrod
Nieładnie, przecież Andrzej R. to Twój ziomal z dzielni ;)

24.01.2010, 18:57
wczorajidzis
Ja proponuję, żeby jeszcze kilka cudów rzeźbiarstwa pomnikowego "się" rozsypało, np. dzieła Andrzeja R.

A pierwszym pomnikiem, który się jawnie i bezczelnie zaczął sam z siebie sypać (z tym że sprzątnięto go, zanim się zawalił) był "Wdzięczności Ameryce" X. Dunikowskiego na Skwerze Hoovera.