To co widzimy na dzisiejszych zdjęciach to szczątki jednej z najciekawszych dekoracji malarskich, jakie otrzymały odbudowywane po wojnie kamieniczki Starego i Nowego Miasta.
Na bocznej ścianie kamienicy Wielądka przy Freta 12 do dziś widnieją architektoniczne miniaturki, przyrządy kreślarskie, narzędzia budowniczych, a nawet warszawska Syrenka. Nie ostał się jednak główny element, zaprojektowanej przez Bohdana Urbanowicza i wykonanej przez studentów ASP, kompozycji "Murarze Starówki", a mianowicie tytułowa trójka murarska, pracująca na rusztowaniach pod iluzjonistyczną arkadą, z której do dziś pozostały już tylko dwie podtrzymujące ją kolumny, zresztą też ledwo widoczne. Jako pierwsi zniknęli murarze i rusztowanie. Pewnie szybko wyrobili 110 procent normy, drabina na kant i fajrant. Potem wraz z kawałem tynku odpadła arkada, przy której majstrowali. Jednym słowem odwalili widać typową dla tamtych czasów fuszerkę. Trzeba uważać, żeby któregoś dnia przechodząc Freta nie dostać w głowę młotkiem, który też wisi już na ostatnim włosku.

Tak główna scena malowidła wyglądała w oryginale:


J.S.Majewski,T.Markiewicz, Warszawa nieodbudowana, W-wa'98

A tak wygląda dziś:



Freta 12 - zobacz to miejsce na mapie
Name:

komentarze: