Stoi sobie samotnie na rogu Bełskiej i Woronicza. Gdy tak się na niego patrzy, nozdrzami wyobraźni poczuć można jeszcze zapach dymu z komina. Wygląda na przedwojenny. Kiedy go budowano, gdzieś tutaj musiała więc przebiegać granica miasta. Ciężko nawet powiedzieć, po której jej stronie się znalazł. Wtedy jeszcze Woronicza majaczyła dopiero nieśmiało gdzieś w okolicach Puławskiej, a ceglany domek otaczały takie ulice, jak Pęcherska, Syryńska czy Kuźnicka, po których dziś nie ma już śladu. Jedyną pamiątką po nich zdaje się być dziwny, pięciokątny kształt budynku, z dwoma mocno ściętymi narożnikami. Na jego cegłach wciąż dostrzec można napisy Górki i Szumski - sygnaturki cegielni, w których je wypalono. Jest też inny napis: "Uwaga! Strefa niebezpieczna. Możliwość odpadnięcia elementów żelbetowych". Długo już chyba nie postoi.

Zobacz to miejsce na mapie
Name:

komentarze:

10.11.2016, 09:07
Ermin
Od wczoraj już nie ma tego budynku, nazywanego przez okolicznych mieszkańców "Pekinem". Właśnie trwają prace wyburzeniowe (10.11.2016), więc jeszcze można zabrać do kolekcji ostatnie cegiełki.

05.03.2010, 18:05
rubeus
o fajny budyneczek. Tamtych rejonów Mokotowa a właściwie Wyględowa nie zwiedzałem jeszcze.

04.03.2010, 21:22
syrenigrod
O! Dzięki za info. Muszę luknąć na ten google earth, bo jeszcze nie miałem okazji. A co do Bełskiej, to jest już na kilku przedwojennych planach.

04.03.2010, 11:51
Przemko
Sprawdziłem na google earth.
Stał ten dom w grudniu 1945 roku.
Nawet nie było w tym miejscu Woronicza, a wyłącznie pole.
Bełska zaś była drogą polną - jeśli już wtedy nazywała się Bełską.

Piękną perełkę dawnych czasów wynalazłeś:)
Szkoda tylko, że ten budynek w takim stanie jest. Ileż historii mógłby opowiedzieć...